polski
Cała strona
Cannabis Social Club
Encod.org
European Coalition for Just and Effective Drug Policies (ENCOD)
Secretariat: Ploegstraat 27 – 2018 Antwerpen - Belgium
Tel: +32 (0)495 122 644
E-mail: office at encod.org

Strona główna > Polski (pl) > Nowości > Prohibicja zawiodła

Prohibicja zawiodła

Published on Środa 8 sierpnia 2007 19:20 . Modified on Niedziela 19 sierpnia 2007 20:14

Wszystkie wersje tego artykułu: [English] [polski]

Prohibicja zawiodła, tak samo jak zawiodła w sprawie alkoholu.

Peter Wilby Published 26 July 2007


Prawie każdy, kto patrzy obiektywnie na obecne prawo narkotykowe, dochodzi w końcu do wniosku, iż kompletnie nie spełnia ono swoich zadań. The Misuse of Drugs Act z 1971 r. jest zapewne jedną z najmniej efektywnych ustaw kiedykolwiek stworzonych. W czasie jej uchwalania prawdopodobnie było w Wielkiej Brytanii około 10,000 osób zażywających narkotyki. Teraz jest ich prawie 300,000.

The Downing Street Strategy Unit uznała, iż "wszelkie działania rządu przeciwko narkotykowemu biznesowi są raczej częścią kosztów ponoszonych przez ten biznes, niż zagrożenie dla jego interesów". W kwietniu akademicka gazeta wydawana przez UK Drug Policy Commission stwierdziła, iż długoletnie wyroki skazujące dla ludzi używających narkotyków są zupełnie nieskuteczne. W marcu Royal Society of Arts Commission - która składa się m.in. z ludzi leczących się z uzależnień, wyższego oficera policji, terapeuty narkotykowego oraz reportera z Telegraph - zdecydowała iż "polityka narkotykowa, tak samo jak polityka dotycząca alkoholu i tytoniu, powinna poszukiwać dróg do regulowania i zapobiegania szkodom niż wprowadzać całkowitą prohibicję". Autorzy zaprzeczyliby, ale z tych raportów wynika, iż marihuana, kokaina, ekstaza, heroina i cała reszta narkotyków powinna zostać zalegalizowana.

Szkody wyrządzane przez narkotyki nie są tu relewantne. Ich prohibicja zawiodła, tak samo jak niegdyś prohibicja alkoholowa w Ameryce. Wezwania polityków, aby zaostrzać prawo, jak zaobserowało RSA, są "jałowe, powierzchowne, i nie przystające do dzisiejszych czasów". Od 1995 roku liczba aresztowanych za przestępstwa narkotykowe wzrosła o 111%, a długość wyroków o 29%. Odmienne podejście do sprawy narkotykowej daje szanse na zmniejszenie szkód wyrządzonych przez narkotyki przy niższych kosztach. Jednak politycy żonglują klasyfikacją substancji, przesuwając je w górę i w dół, jakby byli windziarzami w hotelu. Tak więc Gordon Brown nakazał Minister Spraw Wewnętrznych (Home Secretary), Jacqui Smith, ponownie rozpatrzyć klasyfikację marihuany, która wg raportów naukowców jest groźniejsza, niż myśleli trzy lata temu podczas kategoryzacji. Rezultatem tego działania jest ponowna parada polityków występujących naprzód i przyznających się do palenia marihuany w młodości. O dziwo żadnemu nie sprawiało to przyjemności.

Marihuana jest przykładem nonsensu wytworzonego w 1971 r. przez uproszczony system klasyfikacji. Mocniejsze odmiany marihuany są obecnie dostępne w sprzedaży, a nam jest mówione - że są powiązania pomiędzy trawą a schizofrenią.

Wygląda to tak, jak mówienie, że Chablis powinien zostać zakazany, ponieważ koniak jest znacznie mocniejszy i trochę ludzi zostało alkoholikami, co dotknęło ich samych, ich rodziny i społeczeństwo. Wszystkie narkotyki, zarówno te legalne jak i nielegalne (włączając w to hazard i pornografię), dają różne efekty w zależności od tego, jak są silne czy czyste, bądź kto, gdzie, kiedy i jak je bierze. Systemowa klasyfikacja nie może na to pozwolić i przez to jest pełna anomalii. Liście koki są w klasie A, obok kokainy, mimo, że niezbyt szkodliwe. Ekstazy jest również w klasie A - pomimo tego, że powoduje 25 zgonów w ciągu roku, a heroina (652) jest uważana za mniej szkodliwą.

Grzyby halucynogenne, które czynią ekscentryków nieco bardziej ekscentrycznymi, także znajdują się w klasie A. Jeżeli próbujemy wysłać do młodych ludzi „przekaz” o zagrożeniach wynikających z zażywania narkotyków, jak twierdzą prasa i politycy, robimy to w sposób wprowadzający ich w błąd. Wielu, którzy próbowali narkotyków z klasy A i nie odczuli negatywnych skutków może więc sądzić, iż można brać je wszystkie dowoli.

Komisja RSA zaproponowała, by odrzucić ustawę z 1971 r. i wszystkie narkotyki, włączając alkohol i tytoń, ująć w ramach jednolitej regulacji prawnej. Niektóre narkotyki w pewnych formach mogą pozostać nielegalne, lecz poddane nadzorowi byłyby dostępne dla określonej grupy osób niczym leki przypisywane na receptę, reszta zaś luźniej dostępna w ramach licencji tak jak alkohol i tytoń.

Jednak jak uważa Transform Drug Policy Foundation (www.tdpf.org.uk), nikt nie powinien udawać, że legalizacja rozwiąże "problem narkotykowy", jak to wielu sądzi. Wielu, prawdopodobnie większość, użytkowników narkotyków nie wie, jak z nich korzystać bez znaczących szkód dla siebie i innych. Gdzie narkotyki używane w nieodpowiedni sposób prowadzą do przestępstw, uzależnień i rozpadów rodzin - prawie zawsze są powiązane z szerszymi problemami społecznymi. Najlepszym sposobem na wojnę z narkotykami jest wojna z biedą.

Share |

Skomentuj ten artykuł

Mapa strony | Strefa prywatna SSL NO SSL | WebMail SSL NO SSL | SPIP | Valid XHTML 1.0 Strict